obraz modułu ładującego
Nakładka witryny

Problem nadwrażliwości na temperaturę, z niemożnością znalezienia odpowiedniej odzieży w przypadku wysokiej temperatury

2
1

Witam, ja też mam ten problem, jednak trochę mniej poważnie.
Czytając Cię, mam tylko kilka wczesnych pomysłów z mojego osobistego doświadczenia (z autyzmem, tak jak Ty).

Odpowiem w 3 częściach.

1 / (psychologiczny) problem tego, co nazywam hiper-skupieniem (co jest rodzajem „błędnego koła”)

Myślę, że im bardziej skupiasz się na tego rodzaju problemie sensorycznym, gdy go doświadczasz, tym bardziej go czujesz. I szybko może stać się nie do zniesienia.

Zrobiłem nawet (nie wiedząc o tym) „eksperymenty”, które mi to udowodniły.

Na przykład pewnego dnia byłem boso na publicznym basenie (z powodu francuskiego zakazu noszenia sandałów) i musiałem chodzić w bardzo suchej i niedawno skoszonej trawie, aby wyjść w cieniu: dlatego z Prawie nie miałem ochoty chodzić po dywanie z gwoździ (fakir), każdy krok był torturą, bo się tego spodziewałem i dlatego analizowałem, co się dzieje na każdym kroku.
I było to coraz bardziej „bolesne”, bo im więcej o tym myślałem, tym bardziej odczuwałem ból, a więc tym bardziej go czułem i tym bardziej „wprawiało mój układ nerwowy w stan wrzenia” i tak dalej.

Ale trochę później, aby pójść tą samą ścieżką w przeciwnym kierunku, na szczęście myślałem zupełnie o czymś innym i dopiero po przekroczeniu tej trawiastej przestrzeni zdałem sobie sprawę, że po prostu nic nie czułem. Cud!

Ale nic się nie zmieniło, to była ta sama ostra sucha trawa i te same stopy.
(Prawdą jest, że odpocząłem trochę w cieniu i że gdybym się starał wyjść w cień, to prawdopodobnie dlatego, że byłem już w pewnym stanie cierpienia. może z powodu słońca, ale mimo wszystko między uczuciem quasi-tortury a niczym, jest duża różnica).

Dlatego tutaj kwestia uwagi jest najważniejsza.

Mógłbym przytoczyć inne przykłady z ciepłem lub zimnem, na przykład w samolocie.
Im więcej o tym myślisz, tym bardziej wpadasz w kryzys.
Zwłaszcza jeśli obwiniasz coś (lub, co gorsza, kogoś, co prawie zawsze jest) jakimś rodzajem niesprawiedliwości, co znacznie wzmacnia to błędne koło.

-> Wskazówka: staraj się unikać myślenia o tych zmysłowych pytaniach (co jest trudne, ale nadal możliwe), a zazwyczaj wynik jest prawie magiczny.

1
1

2 / „Techniczne” wskazówki i osobiste dostosowania

Jeśli chodzi o ciepło i zimno, są też wskazówki „techniczne”.

Na przykład w przypadku ubrań, które się nie sklejają, ale mają z przodu zamek błyskawiczny, można bardzo dokładnie wyregulować poziom temperatury (regulując wysokość pozycji zamka błyskawicznego).

Zawsze noszę dość cienką „polarową” kurtkę.
Nigdy nie wychodzę bez niego, bo o każdej porze - nawet latem - być może trzeba będzie wejść do pomieszczenia „publicznego” lub „towarzyskiego” (np. Sklepu), a więc z „normalnie absurdalnymi” temperaturami (np. 22 ° C). gdy temperatura przekracza 30-40 ° C w krajach gorących lub 28 ° C, gdy w krajach zimnych wynosi od -10 do 0 ° C: w obu przypadkach jest to społecznie generowana „tortura sensoryczna”).

Obecnie w Rio de Janeiro jest stosunkowo „zimno” (schodzi do + 20 ° C ;-)), więc czasami zakładam ten „polar” nawet w domu.
(Okna są prawie zawsze otwarte i nie ma ogrzewania ani klimatyzacji.
Latem w mieszkaniu jest gorąco (do 28, 29 lub 30 ° C), więc korzystamy z wentylatorów.)

W opisywanej przez Ciebie sytuacji upałów (w środku lata we Francji) koszula z guzikami może być odpowiednia?
Ale koszulki i koszulki polo często są albo za gorące, albo niewystarczająco gorące.

Dla ludzi takich jak my najważniejsza jest odpowiednia dawka :-).

Problem z koszulkami polega na tym, że są dość tandetne.

A może wtedy pojawia się również uczucie ciepła, które jest wytwarzane przez kontakt tkaniny, a które w rzeczywistości ma niewiele wspólnego z kwestią temperatury.

Zwłaszcza jeśli jest to np. Tkanina syntetyczna (która może sprawiać lekkie wrażenie uduszenia).

W każdym razie, moim zdaniem, problem, który opisujesz, wynika przede wszystkim z tego, że koncentrujesz się na tej irytacji.

Ponadto, jeśli obwiniasz „autyzm”, może to być tylko irytujące i wzmacniać lub zwielokrotniać niedogodności.

Osobiście nie wiem, czy naprawdę sprawiedliwe jest „zarzucanie” autyzmu i jego bardzo ważnym zdolnościom do subtelnego różnicowania, bo moim zdaniem to cały nasz „system osobisty” taki jest, więc gdybyśmy byli „bardziej surowi”, nie bylibyśmy w stanie analizować sytuacji tak dokładnie (tym razem mentalnie).
Moim zdaniem subtelności autyzmu to bardzo duże zalety, których kruchość wymaga odpowiednich adaptacji.

Innymi słowy, jeśli mam bardzo wyrafinowany i cenny luksusowy samochód, nie będę narzekał, że nie mogę nim poruszać się po małych polnych drogach, ani że nigdy nie znajdę w nim akcesoriów ani części zamiennych. supermarkety.

Ale oczywiście każdy może zobaczyć wszystko po swojemu.

1
0

3 / (Uzupełniająca refleksja nad „szkodami społecznymi” i potrzebą adaptacji (np. Z „drobnymi dostosowaniami”) ze strony środowiska społecznego)

Na koniec myślę, że ważne jest również wyjaśnienie, że w wielu tego typu sytuacjach problemy wynikają z decyzji podejmowanych przez „innych”, które są przeznaczone tylko dla „normalnych ludzi”.

Na przykład mroźna klimatyzacja latem, szalone ogrzewanie zimą, absurdalny zakaz noszenia sandałów na basenach we Francji (ze względów higienicznych, podczas gdy np. W Hiszpanii jest dokładnie odwrotnie: zakaz wchodzić na basen bez sandałów, zawsze ze względów higienicznych, z tą różnicą, że w Hiszpanii ludzie przynoszą specjalne sandały na basen i nie mieliby o tym pojęcia chodzenie w swoich zwykłych „miejskich” sandałach) i tak wiele innych przykładów, które moglibyśmy podać, niekoniecznie „zmysłowych”.

Ale wszystko to dotyka innego tematu („adaptacje społeczne”, odmowa podjęcia wysiłków ze strony „zwykłych ludzi”, „walki”, które należy podjąć, aby uzyskać właściwe uwzględnienie w systemie społeczno-administracyjnym, itp.) i to wykracza poza zakres tej dyskusji.

W każdym razie powodzenia…

Pokazuje wyniki 3
Twoja odpowiedź

Proszę pierwszy do złożenia.

Pomagają nam

Kliknij logo, aby wiedzieć, jak to zrobić